***Oczami Harryego.
Moja dłoń powędrowała na jej nie
małych rozmiarów pierś. Ścisnąłem ją, a ona syknęła. Wolną ręką rozchyliłem jej
uda, które kurczowo próbowała zacisnąć. Na szczęście byłem silniejszy od niej.
Pocałowałem ją i zacząłem szukać jej języka. Był tak przyjemnie chłodny. Poruszyłem
dłonią, która nadal spoczywała na jej kobiecości. Dziewczyna jęknęła mi prosto
do ust, a ja uśmiechnąłem się po przez pocałunek. Podnieciło mnie to jeszcze
bardziej. Mój kolega stał już na baczność informując bólem o swojej obecności. Wołałem
najpierw zając się mną. To ona miała mnie zapamiętać, a nie na odwrót. Odszukałem
mały punkt, a ona ponowiła jęk. Wsunąłem w nią najpierw jeden, a później drugi
palec. Dziewczyna jęczała cicho wciąż przyklejona do mnie ustami. Nie musiała
udawać. Wiedziałem jak sprawić jej przyjemność i co zrobić by piszczała całą
noc z rozkoszy. Położyłem dłonie na jej
talii i przyciągnąłem ją bliżej krawędzi łóżka. Opadłem na kolana. Miałem ją
teraz przed sobą. Szerzej rozłożyłem jej nogi i cały czas uśmiechając się zniknąłem
pomiędzy. Odszukałem coś o czym myślałem. Moje palce ponownie znalazły się w
niej. Poruszałem nimi powoli. Mój język pracował, a ona wiła się pod wpływem
moich pieszczot. Było jej dobrze, ale za wszelką cenę nie chciała tego pokazać.
Przyśpieszyłem ruchy ręką. W pokoju coraz bardziej słyszalne były głosy
dziewczyny. Niespodziewanie jej ręce wplotły się w moje loki i docisnęły moją
głowę do jej ciała. Zwyciężyłem. Co raz szybciej poruszałem językiem. Drgnęła,
a ja jak na zawołanie przestałem. Nie taki miał być finał.
Przygryzła
wargę, a ja zbliżyłem się do niej pozwalając posmakować jej siebie. Tym razem
oddała pocałunek. Tak właśnie miało być, ale niech sobie nie myśli, że ominie
ją kara. Złamała zasady, a ja byłem konsekwentny. Wstałem. Nie śpieszyłem się.
Chciałem przedłużyć jej tą słodką torturę. Jej oczy wręcz błagały o więcej, ale
ona sama by tego nie powiedziała.
-Kochanie, co się stało.? –spytałem triumfalnie –Kto cię doprowadził
do takiego stanu.? –nie odpowiedziała.
Podszedłem bliżej, a mój naprężony kolega otarł się o nią. Złapałem
za jej jedną nogę i podciągnąłem wyżej dzięki czemu główka mojego penisa oparła
się na kroczu kobiety. Westchnęła. Nie czekając dłużej pchnąłem biodrami do
przodu wchodząc w nią cały. Jęknęła. Tym razem głośniej. Wycofałem się i
ponownie wbiłem w ciało kobiety. Tym razem mocniej i szybciej pisnęła i podparł
się na łokciach. Jej łydka spoczywała teraz gdzieś na moim ramieniu, a ja sam
trzymałem ją za udo. Miałem tak lepszy dostęp. Ponowiłem czynność wchodząc w
nią jeszcze głębiej. Zacisnęła dłonie na satynowej pościeli.
Tym razem poruszałem się szybko. Nie
przerywałem szybkiego tempa powodując, ze dziewczyna nie mogła wytrzymać. Nadałem
najszybsze tempo jakie tylko mogłem. Miałem ją ukarać boleśnie. Odrzuciła głowę
do tyłu i zacisnęła powieki kiedy po raz kolejny wszedłem w nią brutalnie. Pisnęła
po raz kolejny. Domyślałem się, że jutro sąsiedzi będą skarżyć się na zbyt
głośny sex.
-Krzycz mała. –rozkazałem.
Dziewczyny wykonała moje polecenie. Pomieszczenie wypełniło
się jej głośnymi jękami. Ja sam już nie mogłem się opanować. Przygryzłem wargę,
ale nie mogłem pohamować moich sapań i cichych jęków. Pieprzyłem ą jak szybko
tylko mogłem. Jeszcze parę minut, a koniec coraz bliżej. Przyciągnąłem ją
jeszcze bliżej. Nie było między nami granicy. Sam zacząłem krzyczeć jej imię nie
umiejąc przystopować. Jej ciało wygięło się
w łuk. Wykonałem jeszcze kilka ostrych pchnięć i z jej imieniem na ustach
doszedłem zostawiając jej mały prezent we wnętrzu.
Opadłem na
rozgrzane ciało dziewczyny. Starłem krople potu, które spływały po moim czole.
Nie mogłem unormować oddechu. Jej serce biło tak szybko. To był wręcz rytm jaki
ja jej przed chwilą nadałem. Kiedy już się trochę uspokoiłem przesunąłem dziewczynę
układając jej głowę na poduszce. Położyłem się obok niej i przykryłem pierzyną.
-Kocham cię. –odparłem szczerze.
-Ja ciebie też. –uśmiechnęła się
-I od dziś zero romansów z gejami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz