środa, 9 października 2013

#1 Harry Styles cz.3 +18 (ostatnia)


***Oczami Harryego.
            Moja dłoń powędrowała na jej nie małych rozmiarów pierś. Ścisnąłem ją, a ona syknęła. Wolną ręką rozchyliłem jej uda, które kurczowo próbowała zacisnąć. Na szczęście byłem silniejszy od niej. Pocałowałem ją i zacząłem szukać jej języka. Był tak przyjemnie chłodny. Poruszyłem dłonią, która nadal spoczywała na jej kobiecości. Dziewczyna jęknęła mi prosto do ust, a ja uśmiechnąłem się po przez pocałunek. Podnieciło mnie to jeszcze bardziej. Mój kolega stał już na baczność informując bólem o swojej obecności. Wołałem najpierw zając się mną. To ona miała mnie zapamiętać, a nie na odwrót. Odszukałem mały punkt, a ona ponowiła jęk. Wsunąłem w nią najpierw jeden, a później drugi palec. Dziewczyna jęczała cicho wciąż przyklejona do mnie ustami. Nie musiała udawać. Wiedziałem jak sprawić jej przyjemność i co zrobić by piszczała całą noc z rozkoszy.  Położyłem dłonie na jej talii i przyciągnąłem ją bliżej krawędzi łóżka. Opadłem na kolana. Miałem ją teraz przed sobą. Szerzej rozłożyłem jej nogi i cały czas uśmiechając się zniknąłem pomiędzy. Odszukałem coś o czym myślałem. Moje palce ponownie znalazły się w niej. Poruszałem nimi powoli. Mój język pracował, a ona wiła się pod wpływem moich pieszczot. Było jej dobrze, ale za wszelką cenę nie chciała tego pokazać. Przyśpieszyłem ruchy ręką. W pokoju coraz bardziej słyszalne były głosy dziewczyny. Niespodziewanie jej ręce wplotły się w moje loki i docisnęły moją głowę do jej ciała. Zwyciężyłem. Co raz szybciej poruszałem językiem. Drgnęła, a ja jak na zawołanie przestałem. Nie taki miał być finał.
            Przygryzła wargę, a ja zbliżyłem się do niej pozwalając posmakować jej siebie. Tym razem oddała pocałunek. Tak właśnie miało być, ale niech sobie nie myśli, że ominie ją kara. Złamała zasady, a ja byłem konsekwentny. Wstałem. Nie śpieszyłem się. Chciałem przedłużyć jej tą słodką torturę. Jej oczy wręcz błagały o więcej, ale ona sama by tego nie powiedziała.
-Kochanie, co się stało.? –spytałem triumfalnie –Kto cię doprowadził do takiego stanu.? –nie odpowiedziała.
Podszedłem bliżej, a mój naprężony kolega otarł się o nią. Złapałem za jej jedną nogę i podciągnąłem wyżej dzięki czemu główka mojego penisa oparła się na kroczu kobiety. Westchnęła. Nie czekając dłużej pchnąłem biodrami do przodu wchodząc w nią cały. Jęknęła. Tym razem głośniej. Wycofałem się i ponownie wbiłem w ciało kobiety. Tym razem mocniej i szybciej pisnęła i podparł się na łokciach. Jej łydka spoczywała teraz gdzieś na moim ramieniu, a ja sam trzymałem ją za udo. Miałem tak lepszy dostęp. Ponowiłem czynność wchodząc w nią jeszcze głębiej. Zacisnęła dłonie na satynowej pościeli.
Tym razem poruszałem się szybko. Nie przerywałem szybkiego tempa powodując, ze dziewczyna nie mogła wytrzymać. Nadałem najszybsze tempo jakie tylko mogłem. Miałem ją ukarać boleśnie. Odrzuciła głowę do tyłu i zacisnęła powieki kiedy po raz kolejny wszedłem w nią brutalnie. Pisnęła po raz kolejny. Domyślałem się, że jutro sąsiedzi będą skarżyć się na zbyt głośny sex.
-Krzycz mała. –rozkazałem.
Dziewczyny wykonała moje polecenie. Pomieszczenie wypełniło się jej głośnymi jękami. Ja sam już nie mogłem się opanować. Przygryzłem wargę, ale nie mogłem pohamować moich sapań i cichych jęków. Pieprzyłem ą jak szybko tylko mogłem. Jeszcze parę minut, a koniec coraz bliżej. Przyciągnąłem ją jeszcze bliżej. Nie było między nami granicy. Sam zacząłem krzyczeć jej imię nie umiejąc przystopować.  Jej ciało wygięło się w łuk. Wykonałem jeszcze kilka ostrych pchnięć i z jej imieniem na ustach doszedłem zostawiając jej mały prezent we wnętrzu.  
            Opadłem na rozgrzane ciało dziewczyny. Starłem krople potu, które spływały po moim czole. Nie mogłem unormować oddechu. Jej serce biło tak szybko. To był wręcz rytm jaki ja jej przed chwilą nadałem. Kiedy już się trochę uspokoiłem przesunąłem dziewczynę układając jej głowę na poduszce. Położyłem się obok niej i przykryłem pierzyną.
-Kocham cię. –odparłem szczerze.
-Ja ciebie też. –uśmiechnęła się
-I od dziś zero romansów z gejami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz